Star Wars: Ewok III - Era Imperium

Gra PBF w świecie Star Wars, rozgrywająca się w czasach Młodego Imperium.

  • Nie jesteś zalogowany.
  • Polecamy: Gry

#586 2012-06-03 20:06:54

Hakon

Mistrz Jedi

Zarejestrowany: 2009-11-29

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

Zaryzykuję *Odpowiedział spokojny głos Hakona. Spróbował wezwać posiłki. Użyć mentalnego kontaktu z Kahrem tak jak ten polecał. Skoro Cersi im uciekła to radzi by byli ją znaleźć i złapać. Teraz Hakon stal z nią/nim twarzą w twarz. Próbował tez wznowić łączność z Ciemną Mistrzynią, ale bez przekazania treści, po prostu kontakt*

Offline

 

#587 2012-06-03 20:24:57

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

Hakon stał bardzo blisko drzwi, które nie były odporne na energię Ciemnej Strony i sporo niej przez nie przenikało, owijając się ciasno wokół niego niczym wąż dusiciel. Utrudniało to w znaczącym stopniu bardziej zaawansowane umiejętności, takie jak telepatia.
- Zabawne... raz przegrałeś. Nie obawiasz się kolejnej porażki?
Zapytał Sith kpiąco i wykonał krok do przodu. A potem kolejny i kolejny. Jednakże póki co nie sięgał po broń, możliwe że nawet takowej nie miał przy sobie.
- I nie łudź się, że ktoś odpowie... jesteś sam przeciwko mnie. Tym razem nikt cię nie uratuje... więc przemyśl to. Idź do swojego "Eda", pewnie trzęsie się ze strachu gdzieś w kącie i płacze
Sith nie krył pogardy w swoim głosie.

Offline

 

#588 2012-06-03 20:36:35

Hakon

Mistrz Jedi

Zarejestrowany: 2009-11-29

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Hakon spodziewał się pogardy i takich gierek jak te. Próby sprowokowania go, było to jednak tak typowe az zabawne, pozwolił wiec sobie na lekki uśmiech, i nic nie odpowiedział. Ręce miał luźno wzdłuż ciała. W pewnej chwili, mniej więcej wtedy kiedy usta sitha wypowiadały ostatnie slowo, Hakon zaatakował, kumulując energię mocy w dłoni, od dołu, nieco zza swoich plecw, jakby zza drzwi, by uderzyć sitha w podbrzusze i podrzucić mocą.
Stwioerdzil, ze musi go unieszkodliwić szybko, zanim przyjdzie jego ewentualna odsiecz. Sala była pełna jedi, ostatecznie nie zostanie sam. Zas sith nie atakował, co mogło oznaczać ze nie ma broni, bo jakby miał – raczej by się nie czaił*

Offline

 

#589 2012-06-03 20:50:28

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

Sith wykonał kolejny krok, gdy Hakon zaatakował Mocą, jednak wokół ciała Cersi znajdowała się silna Bariera Mocy, o którą rozbił się atak barabela, nie wyrządzając nikomu większej krzywdy. Terrak skryty w ciele miralukanki zaśmiał się tylko głośno.
- A podobno Jedi to strażnicy pokoju... a tu proszę, atak z zaskoczenia? I to jeszcze przeciwko nieuzbrojonemu? Proszę... proszę...
Kolejny wybuch śmiechu szaleńca i kolejny krok do przodu. Odległość między nimi zmalała do niecałych dwóch metrów no i póki co byli sami.
- Jesteś zbyt słaby by mi zagrozić. Czerpię swoją siłę z ciała każdego zarażonego Jedi. Wkrótce, nikt nie będzie w stanie mnie powstrzymać, podczas gdy twoja Rada błądzi w mroku niczym ślepiec

Offline

 

#590 2012-06-03 21:01:54

Hakon

Mistrz Jedi

Zarejestrowany: 2009-11-29

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Hakon wyszczerzył zęby, nie tyle w uśmiechu co w niezadowoleniu, bo nawet nie do końca zaskoczeniu, raczej mógł się spodziewać czegoś takiego*
Nie zagaduj mnie, ja pracuje
*odparł w końcu, ton miał jak przy rozmowie przy kawie. Nie bał się? Nic z tych rzeczy, bał się, nie tyle samego sitha co sytuacji. Atak się nie powiódł, ale nie ustąpił i stal dalej. ręka była już na mieczu, spodziewał się niedługo błyskawicy mocy, bo – jeśli wierzyć słowom sitha – był nieuzbrojony*

Offline

 

#591 2012-06-03 21:08:39

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

Póki co jednak sith nie miał zamiaru atakować. Przystanął te trzy metry od Hakona i nie ruszył się dalej. Twarz skrywał pod kapturem, więc barabel nie widział wyniszczonej twarzy Cersi, której ciało praktycznie już obumierało.
- Pracujesz, tak? Stoisz przy bramie, łudząc się, że twoja Rada mnie powstrzyma? A wiesz może jaki mają plan? Pewnie nie
Terrak kpił sobie dalej, grając na zwłokę, chcąc też podkopać motywację Hakona. Najpewniej czekał też na posiłki, jednak na razie wszędzie panował spokój.

Offline

 

#592 2012-06-03 21:20:02

Hakon

Mistrz Jedi

Zarejestrowany: 2009-11-29

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*No tak – pomyślał. Największą bronią takiego sitha w cudzym ciele będzie gadanie. Hakon póki co nie mógł mu wiele zrobić, jeśli nie chciał dobywać miecza, a  nie chciał. Ostatnią rzeczą jakiej pragnął była tu panika. Z drugiej zaś strony – na czyją korzyść działał czas? Hakon nie mógł liczyć na pomoc, a  sam co?
Ostatecznie postanowił pilnowac bramy, bo takie dostal rozkazy, czyli nim sith się bezpośrednio do niej nie dobierze, to Hakon będzie czekal i znosil te „mądrości”.
Poczeka jeszcze chwile,a  potem? Może moc podpowie, bo on nie miał pomysłów*

Offline

 

#593 2012-06-03 21:28:16

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

- Podpowiem ci... Rada chce zniszczyć artefakty, które jakoby miały podtrzymywać mnie przy życiu... ale zdradzę ci sekret. One nie istnieją. To tylko podpucha, którą podesłałem waszemu "mędrcowi" Kahrowi a on jak głupi w to uwierzył... i teraz najpotężniejsi Jedi walczą o życie z moimi sługami. O tak, mam ich więcej
Terrak miał pewną skazę, którą przejawiali prawie wszyscy "źli", a więc lubił się chwalić tym, jaki to on nie jest sprytny i jak to oszukał tych "dobrych". Zastanawiające jednak było to, że w jego słowach nie czuć było kłamstwa. Ale czy na pewno mówił prawdę?
A tymczasem na korytarzu biegnącym za ciałem Cersi rozległy się przyśpieszone kroki grupki osób. Ktoś się zbliżał, ale czy to był przyjaciel, czy wróg?


Po kilku chwilach okazało się, że to nadbiegł wróg. Dziesięciu opętanych Jedi, każdy był uzbrojony w miecz, a jeden z nich rzucił broń do opętanej Cersi. Ta zaś chwyciła rękojeść i odpaliła ją. Duch sitha w jej ciele miał zamiar przejść po trupie Hakona i nic go nie miało powstrzymać. Rzucił się na barabela, ale w tym momencie wmieszała się Ciemna Mistrzyni, pojawiając się nagle przed Cersi. Silnym kopnięciem posłała ją do tyłu a potem rzuciła się do walki. Z Głównej Sali zaś nadciągnęły posiłki Jedi i rozpętała się bitwa o Świątynię.
Mistrzyni zmagała się z opętana Cersi, ale mimo swoich nieprzeciętnych zdolności bojowych wyraźnie ustępowała pola swojej przeciwniczce, która wspomagana była energią pobieraną z opętanych. Walka była gwałtowna i brutalna, toczyła się w korytarzach i przedsionku, ale co dziwne nie ucierpiał żaden posąg czy ściana. Z Hakonem zaś walczył jakiś młody padawan, jednak nie dorównywał on wprawą w walce mistrzowi.
Tymczasem brama została wyważona przez wściekłego ducha Terraka Morrhage'a i jego pojedynek z Mistrzynią przeniósł się na zewnątrz. Toczyli oni zażarty bój w burzy, pośród deszczu i wiatru. Ostatecznie zaś zwyciężył sith, posyłając na ziemię mistrzynię. Pozostałe pojedynki zaczęły przechylać szalę na stronę opętanych.
I wtedy, gdy już się wydawało, że jednak sith wygrał, to na horyzoncie pojawił się potężny słup światła, sięgający nieba. Po kilkunastu sekundach pojawiły się kolejne, ale od strony wejścia widać było tylko dwa.
Terrak zorientował się co się dzieje i zaczął krzyczeć w bezsilnej złości, podczas gdy słupy połączyły się, tworząc początkowo błękitną ścianę, która potem zmieniła kolor na złocisty i ruszyła niczym fala w ich stronę. Poruszając się błyskawicznie dotarła ona do Świątyni w kilka sekund, wysyłając przed sobą silny rezonans w Mocy. A gdy przelała się ona przez wszystkich walczących, to Cersi, Mistrzyni i wszyscy opętani zaczęli krzyczeć z bólu, ale najdonośniej wrzeszczała miralukanka, która dostała silnych drgawek i padła na ziemię, miotana niczym na torturach. Zwymiotowała obficie na ziemię, podobnie jak Ciemna Jedi, której ciało wyginało się pod dziwnymi kontami.

Zaś Hakon również doświadczył działania tej fali światła. Potężna energia Jasnej strony Mocy przelała się przez jego ciało, umysł, duszę, docierając do ich najgłębszych zakamarków, wypalając za sobą wszelkie ślady działalności Ciemnej Strony. Wszystkie żale, błędy, porażki, wszystkie niezabliźnione rany, które sączyły truciznę ciemności wprost do duszy barabela zostały wypalone płomieniem Mocy. Powodowało to wielki ból, podobny do przypalania żywym ogniem. Trwało to tylko kilka sekund, ale ciągnęło się niczym wieczność. Gdy zaś energia ta opuściła ciało Hakona, to poczuł on niewątpliwą ulgę oraz jasność myślenia. To było błogie uczucie drugiej szansy, bo wszyscy poddani działaniu tej Mocy byli oczyszczeni z wszelkich skaz związanych z Ciemną Stroną.

Offline

 

#594 2012-06-09 12:54:44

ED

Biznesmen

Zarejestrowany: 2011-01-28

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Pokiwała tylko głową i ruszyła dalej. Może tak było i nawet lepiej. Gdyby tam poszli, to może by kogoś spotkała i w efekcie zostawiłaby Ed poczułby się opuszczony, tak jak podczas swojej ostatniej próby zwiedzania. A to byłoby niefajne dla nich obojga.
Po chwili przeszli przez drzwi świątyni i w logicznej konsekwencji znaleźli się w jej wnętrzu. Konkretnie w głównej sali. Renee zerknęła w prawą stronę, gdzie stały dwa posągi i najwyraźniej dostrzegła w nich coś fajnego, gdyż zaczęła się kierować właśnie w ich stronę.* Chodź, pokażę Ci coś ciekawego.

*jeszcze chwile stał i rozglądał się, głownie patrzył za kanonierka, wyszukiwał, nasłuchiwał, ogólnie zbierał bodźce, wiec na chwilę został z  tyłu, ale kiedy Renee zawołała go, jeszcze obiecując mu coś ciekawego, to ruszył w jej kierunku z nową werwą, energicznie i chętnie. Do środka dostał się truchtem i zaraz zwolnił. Nie okazywał strachu, za to wyraźnie się cieszył, ze zaraz zobaczy „coś ciekawego”*


Miłośc może spowodować, że w ogrodzie pełnym róż znajdziesz chwast, który zabierzesz ze sobą do domu

Offline

 

#595 2012-06-09 13:17:21

Renee

Padawan

23826639
Zarejestrowany: 2012-04-15

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Po pokonaniu tych kilkunastu metrów zatrzymała się przy jednym z pomników i ruchem dłoni wskazała na niego. Następnie poczekała aż Ed ją dogoni, zatrzyma się i obejrzy sobie go dokładnie. Pomnik przedstawiał istotę płci męskiej, prawdopodobnie jedi, biorąc pod uwagę jego szaty, obecnie trochę staromodne. Twarz mężczyzny mogła w pewnym bardzo dużym przybliżeniu przypominać twarz przeciętnego Duga, gdyby tylko pominąć coś przypominające krótkie głowonogi wyrastające z jego głowy. Monument był trochę większy od Renee, lecz zdecydowanie mniejszy od Eda.* To mistrz Memit Nadil, żył około pięć tysięcy lat temu. Wsławił się obroną Coruscant przed najeźdźcą. *powiedziała w końcu. Dla niej tego typu rzeczy były w miarę interesujące i godne uwagi.* Zawsze mnie ciekawiło, do jakiej rasy należał, ale nie ma nigdzie informacji o tym. Prawdopodobnie przez ten czas wyginęła, a mistrz Nadil jest jedynym zapamiętanym przedstawicielem swojego gatunku.

Offline

 

#596 2012-06-09 13:28:46

ED

Biznesmen

Zarejestrowany: 2011-01-28

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Bardzo szybko stonował w świątyni i przestał latać jak nemoidianin po pustym sklepie. Obecne w świątyni osoby w ogóle nie miały na niego rozpraszającego wpływu. Podszedł powoli, dostojnie, spokojnie i znalazłszy się tuz za Renee pozwolił sobie osiąść, czyli teraz był statyczny, nie odbiegnie nagle – słucha. I jest skupiony. Włączyło mu się chłodzenie wiec „dmuchał” w plecy padawance ciepłym powietrzem. Prócz tego cały czas dawał to majestatyczne wrażenie ogromu, zwłaszcza z bliska – wiszący olbrzymi durastalowy łeb którym tak sprytnie poruszał.
W każdym razie słuchał – bardziej niż oglądał, no ale łeb miał skierowany na posąg. Dopiero jednak jak Renee wyraziła swoje myśli, to widać było ze próbuje dojrzeć szczegóły*
Pięć tysięcy lat to sporo, ta rasa mogła ewoluować w jakaś inną. Ale wiesz co, mistrz Kahr jest niewiele od niego młodszy, można go zapytać. Może to po prostu pamiętać…
*Kiedy Ed mówił tuż za tobą, czuło się wibracje na skórze. Nie było to straszne czy nieprzyjemne jak już się miało Eda „przerobionego”*


Miłośc może spowodować, że w ogrodzie pełnym róż znajdziesz chwast, który zabierzesz ze sobą do domu

Offline

 

#597 2012-06-09 13:48:59

Renee

Padawan

23826639
Zarejestrowany: 2012-04-15

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Przez wibrację i ciepło wypuszczane przez Eda czuła się dziwnie. Nie bała się za specjalnie, nie czuła nawet zbytniego dyskomfortu, po prostu było to dziwne uczucie. Jakby była na jakiś środkach uspokajających. Przez to uczucie trudniej było jej się skupić na tym, co mówił, ale zdołała wyłapać sens jego wypowiedzi. Dopiero kiedy skończył mówić obróciła się bardziej w jego stronę. Widziała już ten posąg kilka razy, więc dosyć dobrze już pamiętała jak on mniej więcej się prezentuje. Nie musiała się na niego bez przerwy gapić.* Z jednej strony dużo, a z drugiej bardzo mało. Według mnie coś się stało z ich planetą macierzystą, nawiedził ich jakiś kataklizm, przez co wyginęli. Albo ich planeta znajdowała się daleko poza zewnętrznymi rubieżami i w pewnym momencie zerwali kontakt z republiką. *wyraziła swoje zdanie. Te kilka tysięcy lat wydawało jej się zbyt małą liczbą, by jakaś rasa wyewoluowała w aż tak drastyczny sposób, by teraz nie dało się rozpoznać rasy mistrza. Tacy ludzie na przykład przez ten okres nie zmienili się prawie wcale. Przez to bardziej dramatyczny scenariusz wydawał jej się bardziej realny.* Ale masz rację, na dzień dzisiejszy jedyną osobą która może rzucić światło na tą zagadkę jest mistrz Kahr. Jeśli będę miała okazję i nie zapomnę, to zapytam go o to.

Offline

 

#598 2012-06-09 13:55:17

ED

Biznesmen

Zarejestrowany: 2011-01-28

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Na Edowe oko było kilka podobnych fizycznie ras  w galaktyce. No i trzeba było brać pod uwagę ze to posąg, mógł być przedstawiony odrobine inaczej niż w rzeczywistości. Wiec w swojej pierwotnej formie mistrz mógl być kuzynem jakiejś żyjącej wspocześnie rasy. Trzeba by to zbadać, na pewno były o tym wzmianki w jakichś dziełach antropologicznych, niekoniecznie pod hasłem Memit Nadil*
Każda odpowiedź może być w tym wypadku właściwą, przez ten okres czasu zaginął ślad po tysiącach gatunków.
*Rozmowa przy zwiedzaniu, kiedy to Ed grzecznie stoi i patrzy – to się nie zgadza, ale dobrze, ze trwa. Zwracał uwagę na szczegóły, na pozycję w jakiej ustawiono pomnik, ja szczegóły sugerujące ze był naprawiany… Patrzył na to raczej pod kątem sztuki*


Miłośc może spowodować, że w ogrodzie pełnym róż znajdziesz chwast, który zabierzesz ze sobą do domu

Offline

 

#599 2012-06-09 14:17:49

Renee

Padawan

23826639
Zarejestrowany: 2012-04-15

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

Pewnie tak. W każdym razie bitwa o Coruscant była na tyle ważna, że mistrz Nadil wraz z innymi obrońcami grubymi zgłoskami wpisał się w historię zakonu. *podsumowała temat przedstawiciea nieznanego gatunku i przeszła do kolejnego posągu.*
A to jest.. Chwileczkę, niech to sobie tylko przypomnę... *Wskazała w tym momencie na inny posąg, oddalony o jakiś metr od poprzedniego, przedstawiającego ludzkiego mężczyznę. Ubrany był w szaty jedi, a w dłoni trzymał wyłączony miecz świetlny. Stał obok mistrza Nadila, więc pewnie musiał być z nim jakoś związany. Padawanka nie kojarzyła go jednak za bardzo. Zerknęła w dół, na jego stopy, gdyż znajdowała się tam tabliczka z jego imieniem i nazwiskiem. Na nieszczęście Renee nie była jeszcze ona odrestaurowana i ciężko było coś z niej wyczytać.* To jest Sinnnvaal Onnrrrel. Mistrz Jedi. *przeczytała, mocno przeciągając cyfrę w czasie, gdy miała problem z rozszyfrowaniem kolejnej.*

Offline

 

#600 2012-06-09 14:24:57

ED

Biznesmen

Zarejestrowany: 2011-01-28

Re: Świątynia Jedi - Główna Sala

*Ed grzecznie za nią poszedł, gruchając cichutko i zatrzymał się na kolejną pogadankę. Kiedy Renee długo szyfrowała, zaraz podszedł, popatrzył, ale on tym bardziej nic nie zobaczył, ostatecznie zatrzymał się i czekał. Temu się oberwało od czasu – pomyślał. Ale czy był starszy?*


Miłośc może spowodować, że w ogrodzie pełnym róż znajdziesz chwast, który zabierzesz ze sobą do domu

Offline

 
PBF Guild

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi

[ Generated in 0.068 seconds, 7 queries executed ]


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
GotLink.pl