Star Wars: Ewok III - Era Imperium

Gra PBF w świecie Star Wars, rozgrywająca się w czasach Młodego Imperium.


#31 2012-05-27 19:14:25

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

Jeżeli zawalony tunel będzie miał znak kuźni to będą mieli spory problem, bo wtedy trochę będą musieli pobłądzić, nim znajdą odpowiednie obejście.
Leri wytrwale przeszukiwała lewy tunel aż w końcu odnalazła symbol - nie był to jednak miecz i młot a coś przypominającego wodospad. Po krótkim zastanowieniu doszła do wniosku, że to albo wodociągi albo ścieki. Więc odpadało. Środkowy tunel zaś miał na kamieniach symbol ognia, więc jednak mieli pecha i znak kuźni najprawdopodobniej był na ścianie zawalonego przejścia.
- Cholera... co teraz?
Mruknęła cicho do Hadda, jednak o dziwo nie poddawała się złości i nie kopała wszystkiego co popadnie. Zamiast tego intensywnie zastanawiała się nad alternatywną drogą. Może Hadd będzie miałjakiś pomysł?

Offline

 

#32 2012-05-27 20:15:37

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

*Tym razem przeczucie, ku jego niezadowoleniu, go nie zawiodło. Zawalony tunel najprawdopodobniej prowadził do kuźni, no chyba , że gdzieś tutaj było jakieś ukryte przejście.*
-Nie mamy wielu opcji, chyba, że gdzieś niedaleko jest inny tunel bądź odnoga prowadząca do kuźni.
*Mruknął świdrując spojrzeniem zawalone przejście. Hadd nie denerwował się mimo, że ciężkie westchnienie z jego ust się wydobyło. Czemu nigdy nie może iść jak należy...*
-Przytnie się tu, to tam, wyjmie kamień albo dwa...
*Zaczął nucić do siebie w dłoń chwytając swój miecz świetlny i uruchamiając jedną z jego srebrzystych kling. Tym razem klinga zostanie wykorzystana w celu przekopania się. Hadd zamierzał wycinać kawałki skały i za pomocą rąk lub mocy je usuwać. Wszystko to zajmie jednak dużo czasu jeśli chce by nic się nie zwaliło mu na łeb.... Hadd przystanął w pół kroku przed zaczęciem pracy.*
-Czekaj, czekaj... może jest tu gdzieś jakiś tunel przechodzący obok tego zawalonego dziadostwa? Szybciej będzie się przebić przez boczną ścianę niż babrać w tym gruzowisku.

Offline

 

#33 2012-05-27 20:23:43

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

- Och jak to dobrze, że mam dżedaja z jego latarką
Mruknęła udając uradowany i pełen ulgi głos. A potem oparła się plecami o ściankę tunelu, bo już nieco zmęczona była. Bieganie po ruinach i unikanie trafienia strzałą było dosyć wyczerpujące. Hadd tymczasem niech się bawi swoją zabawką.
- Nie wiem... można sprawdzić. Ale z tego co zaobserwowałam to dalej kamienie się kończą a zaczyna lita, wulkaniczna skała, więc to chyba nasz trop nie jest. Świątynię zbudowano na zboczu wulkanu a z jego wnętrza czerpano energię
Pochwaliła się swoją wiedzą a potem ze swojego paska odczepiła mały, skórzany bukłaczek na wodę. Odkręciła zakrętkę a potem napiła się z niego porządnie. Widać spragniona już była.
- Opcje są dwie... przebijasz się przez skały, chociaż nie wiemy czy początek został zawalony czy cały tunel. Albo szukamy innej drogi. Ja jestem za drugą opcją

Offline

 

#34 2012-05-27 20:30:25

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

-Mhm..... sam nie wiem. I przekopywanie się i szukanie innej drogi może być stratą czasu. Ale jak tam chcesz, możemy szukać jakiejś innej drogi.
*Zgaszone urządzenie zrobiło kilka obrotów pomiędzy pazurzastymi palcami skrull'lli i znów przy pasie wylądowało.  Haddowi nie uśmiechało się przekopywanie przez całą długość zniszczonego tunelu gdy się okaże, że jednak całość poszła w pizdu. Nie był stworzeniem podziemnym i mimo przyjemnych dla jego oczu ciemności to nie podobało mu się tu. Ciasno, zimno... Westchnął sięgając w tył swojego paska by wziąć przykład z kobiety i też zwilżyć swe gardło.*
-Jak nic nie znajdziemy to wetknę tu te parę granatów jakie mam i niech się dzieje wola Mocy.
*Machnął łapą w stronę gruzowiska.*

Offline

 

#35 2012-05-27 20:34:32

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

- No to idziemy tędy
Leri wskazała na tunel ze znakiem ognia. Był on nieco szerszy od tego, którym przybyli i nadal piął się on w górę, podczas gdy ten po lewej schodził w dół i był ciaśniejszy, ciemniejszy i w ogóle zajeżdżało od niego wilgocią.
Zabraczka już miała ruszyć przodem, gdy usłyszała propozycję Hadda. Odwróciła się więc do niego i posłała mu uroczy, złośliwy uśmieszek.
- O tak, świetny pomysł... o ile lubisz mieć sporo na głowie.
I wymownie wskazała palcem na sufit, który na super stabilny nie wyglądał. Kamienie były nadkruszone, popękane i w ogóle. No i jeszcze do tego dochodziły echa tej przeklętej burzy, a wraz z każdym uderzeniem pioruna nieco prochu sypało się z sufitu.
- Idziemy
Rozkazała no i ruszyli kolejnym tunelem na spotkanie z przeznaczeniem.

Offline

 

#36 2012-05-27 20:43:31

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

-To już będzie ostatnie co zrobię więc się sufitem nie przejmuj.
*Mruknął do kobitki. Chyba nikt poważnie nie brał Haddowego gadania. Używanie ładunków wybuchowych w tym miejscu to byłby zły pomysł. Nawet bardzo mały ładunek zdolny zrobić i 10 centymetrową dziurę mógł by im na głowę zwalić sufit jak by się okazało, że to jednak gruzowisko podtrzymuje resztę od zawalenia się.*
-Ogień? Czyżby ten tunel prowadził do elektrowni?
*Słowa jego dotyczyły symbolu ognia jakim był oznaczony ten tunel którym się poruszali. Skoro, według Leri, świątynia była zasilana przez wulkan to i symbol ognia mógł oznaczać właśnie elektrownię. Oby był wygaśnięty definitywnie, raczej nie sądził by jakieś skafandry termiczne się ostały by można było sobie chodzić po rusztowaniach elektrowni. Choć maszyneria pewnie nadal tam stoi, żar jej nie strawił więc i czas nie powinien odcisnąć wielkiego piętna na niej. Chyba, że zawaliły się ściany.... no nic, okaże się dokąd to trafią. Równie dobrze może się okazać, że idą do kuchni.*

Offline

 

#37 2012-05-27 20:57:07

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

- Ja mam jednak delikatniejszą głowę, o twardogłowy. Spróbuj lepiej rozwalić nią ścianę, lepszy efekt murowany
Stwierdziła z nutką złośliwości w głosie idąc cały czas przodem. Co prawda w tej części ruin nie była, ale i tak mniej więcej wiedziała dokąd zmierzają i jak się dalej dostać do głównych sal "Kuźni". Problemem było samo znalezienie artefaktu, bo ten mógłby być wszędzie. A Rada nie była zbyt wylewna na ten temat.
- No tak jakby...
Mruknęła, bo to co tam było to Hadd musiał zobaczyć na własne oczy, bo sama opisać tego nie potrafiła zbytnio.
Co się tyczy tunelu którym szli, to stopniowo kamienne bliki znikały a w ich miejsce pojawiała się lita, czarna, wulkaniczna skała, szorstka w dotyku. Zrobiło się też zauważalnie cieplej, co było miłą odmianą po paskudnej, deszczowej pogodzie z zewnatrz.

Offline

 

#38 2012-05-27 21:01:00

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

-Się cieplej robi....
*Bynajmniej nie z radością te słowa powiedział. Jego ciało z przyjemnością powitało rosnącą powoli temperaturę, w wyobraźni Hadd jednak już widział rzekę lawy, wulkan nadal aktywny i pracujący. Lubił ciepło, na Tatooine by mu słońca mogły dopiero dopiec, ale... no wulkan?*
-Nie mów mi, że ten wulkan nadal aktywny..

Offline

 

#39 2012-05-27 21:05:49

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

Leri raczej cieszyła się z tego, że temperatura zrobiła się nieco wyższa, przynajmniej ubrania wyschnął i w ogóle. Jakoś nie wydawała się przejęte faktem, że zmierzają w samo serce wulkanu.
- Emmm... jest uśpiony, to się liczy?
Zapytała wręcz beztrosko i nie zwalniała tempa marszu. Tunel zrobił się już całkiem szeroki i wygodny, mniej tu też było pajęczyn, któe trzeba było odgarniać ręką.
Nagle zabraczka przystanęła i odwróciła się w stronę Hadda. Ręką zaczęła go spychać na bok a potem wytężyła swój wzrok.
- Chyba coś słyszałam... staraj się nie oddychać
Mruknęła do stojącego obok niej Jedi. Miała nadzieję, że to przesłyszenie, albo mała paranoja... ale z tunelu który zostawili za sobą wydobywały się jakieś odgłosy szurania i pomrukiwania.

Offline

 

#40 2012-05-27 21:10:29

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

-Nie lubię lawy....
*Wywrócił oczyma i wzruszył ramionami nie wdając się w dalszą dyskusję z kobietą. Droga stawała się wygodniejsza, przynajmniej był w stanie tutaj swobodniej się poruszać.  Gdy ta się zatrzymała i zaczęła go spychać nie walczył z nią, za to wytężył wzrok by ponad jej głową spojrzeć w głąb tunelu, a następnie w tył. Jednocześnie gniotąc pręt jarzeniowy znajdujący się w jej dłoni, wyłączając go. Tutaj nie było silnego wiatru który by uniemożliwił mu podjęcie tropu. Hadd zaczął w ciszy węszyć intensywnie. Wytężył przy tym swój słuch nie omieszkając Mocą wzmocnić swoich zmysłów. Na skutek burzy i aury tego miejsca nie był w stanie poszerzyć swego postrzegania, ale nadal mógł wpłynąć na swe normalne zmysły.*

Offline

 

#41 2012-05-27 21:17:01

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

Jeśli chodzi o zapachy to pierwsze co poczuje Hadd to był smród stęchlizny wydobywający się z któregoś tunelu, wymieszany z odorem siarki i innych związków chemicznych charakterystycznych dla wulkanów. Do tego dochodził jeszcze zapach potu jego oraz zabraczki, która co prawda umyła się wcześniej, ale znowu się spociła, a dezodorantów wyraźnie nie używała. Tak więc zmysł węchu raczej bezużyteczny był.
Ze słuchem było już dużo lepiej, bo i umiał on wyodrębnić odpowiednie dźwięki. Hadd mógł usłyszeć charakterystyczny dźwięk pocierania metalu o metal, miarowe, sapiące oddechy oraz pomruki, identyczne z tymi które słyszeli na powierzchni. Tak więc to flesh raderzy deptali im po pietach. Leri zdążyła się już tego domyślić.
- Powtórzę się... ale chodu
Mruknęła i odwracajac się ponoenie pognała przed siebie.

Offline

 

#42 2012-05-28 10:29:38

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

*Przewrócił oczyma na znajomy dźwięk. Nawet woń ciał stworzeń niewiele by mu dała bo i tak nie znał woni raiderów. Ale było trzeba przyznać, upierdliwe i zawzięte to stworzenia były. Nie odpuszczały w pogoni najwyraźniej. Może jednak było zrobić pokaz na powierzchni i zarżnąć paru z nich.... może to by ich zapał ostudziło. Jednak Hadd znając Galaktykę czuł, że im trudniejsza zwierzyna tym bardziej rekinogłowi będą zawzięci.*
-Zawzięci niczym komornik.
*Ostatnie słowa jakie z jego padły skierowane zostały na plecy spoconej kobiety za którą cicho ruszył.*

Offline

 

#43 2012-05-28 12:06:06

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

Ścigający ich tubylcy faktycznie byli zawzięci, na szczęście jednak dla Hadda i Leri niezbyt dobrze radzili sobie w ciasnym tunelu. Pokonanie tej drogi zajmie im więc nieco więcej czasu.
- Miejmy nadzieję, że to tylko upierdliwi zwiadowcy
Mruknęła zabraczka w górę tunelu i wymachując tymi prętami jarzeniowymi czy co to tam miała. Sama dokłądnie tego nazwać nie umiała. Ważne, że dawało to tyle światła, by unikać pojawiające się od czasu do czasu kamienie czy resztki jakichś metalowych elementów, przeżartych przez rdzę.
- O cholera!
Krzyknęła i gwałtownie przyhamowała, jednocześnie przyklejając się do lewej ściany, by jej Hadd przypadkiem nie stratował. Zareagowała tak gwałtownie dlatego, że przed nimi nagle pojawiły się grube, metalowe kraty zagradzające im dalszą drogę.

Offline

 

#44 2012-05-29 20:05:59

Hadd

Jedi

Zarejestrowany: 2012-04-29

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

-Oh, wybacz.... czasem zapominam, że inni nie widzą w ciemnościach za dobrze.
*Mruknął z zakłopotaniem do kobiety która prawie przywaliła w kraty, które on już chwilę wcześniej zdołał dostrzec . *
-Może lepiej skorzystaj z latarki skoro i tak i tak przyciągnęliśmy uwagę nieproszoną.
*Z bocznej kieszeni plecaka do której mógł sięgnąć, wyciągnął najzwyklejszą niezbyt dużą latarkę, którą następnie podał kobiecie jednocześnie obserwując kraty. Nie wyglądały na wsporniki sufitu..... jeśli to była po prostu krata to Hadd wiele się nie namyślając uruchomił jedno z ostrzy swego miecza w wiadomym celu- w celu przecięcia krat i przejścia dalej nie zatrzymując się ani na chwilę.*

Offline

 

#45 2012-05-29 20:12:42

Moc

Admin - MG

7624051
Zarejestrowany: 2010-02-21

Re: Ruiny Vur Tepe - "Kuźnia"

- Masz latarkę i nic nie powiedziałeś?
Prychnęła Leri a potem skwapliwie wyrwała mu ją z ręki, by rozświetlić dalszą część tunelu, pozwalając przy okazji by Hadd utorował im drogę. Kraty nośne nie były, zabezpieczały jedynie tunel przed nieproszonymi gośćmi, takimi jak oni. Wycięcie otworu też zbyt wielkich problemów nie dostarczy, to był zwykły metal. A gdy pozostałości po kracie z brzdękiem upadły na podłogę to Leri oczywiście pierwsza przeszła i znowu ruszyła biegiem przed siebie. Nie oglądała się do tyłu, był tam Hadd i to jej wystarczało. Wolała nie wiedzieć jak blisko byli flesh raiderzy.
Bieg trwał może dwie, trzy minuty aż w końcu dotarli do kolejnej przeszkody - kolejnych krat, za którymi znajdowało się rozległe pomieszczenie przypominające system kanalizacyjny. W ścianach znajdowały się spore, okrągłe otwory, zapewne ujścia rur, a w podłodze biegło półkoliste wyżłobienie, pewnie odpływ.

Offline

 
PBF Guild

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi

[ Generated in 0.099 seconds, 8 queries executed ]


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
ciekawostki nowych technologii przegrywanie kaset woj.podkarpackie https://schody-granitowe-kmx.pl/ https://www.kursy-aston.pl/ internet światłowodowy ogrodzenie na dziki kancelaria prawna nieruchomości Warszawa