
Gra PBF w świecie Star Wars, rozgrywająca się w czasach Młodego Imperium.
Arbiter
[i]Na tym tajemniczym statku mieści się kilka podstawowych ambulatoriów w których urzędowali niegdyś medycy. Rozmieszczone są one w strategicznych miejscach, gdzie prawdopodobieństwo wypadku znacznie wzrasta, a więc np. przy Maszynowni, gdzie o wypadek nie trudno. Samo ambulatorium jest sporą salą podzieloną na trzy zasadnicze segmenty: salę diagnostyczną, salę pacjentów i pokój medyka. Tutaj można opatrzyć podstawowe rany i zdiagnozować urazy dzięki nowoczesnemu sprzętowi medycznemu, jednakże najcięższe urazy kierowane są do sekcji rozległej medycznej ulokowanej w centralnej części statku.
Sala diagnostyczna: Tutaj znajdują się skomplikowane urządzenia służące do diagnozowania urazów i chorób pacjentów. Do dyspozycji są specjalistyczne skanery i przyrządy analizujące krew. Jest tam również kilka innych tajemniczych rzeczy, których przeznaczenie nie jest do końca jasne.
Sala pacjentów: Jak sama nazwa wskazuje jest ona przeznaczona dla pacjentów. Mieści się tam szereg łóżek (w sumie osiem) oraz podstawowa aparatura diagnostyczna i podtrzymująca funkcje życiowe. W tej sali również znajduje się szafka na medykamenty oraz wielki zbiornik z tajemniczą, niebieska mazią przypominającą nieco w konsystencji bacte, ale nie wiadomo dokładnie co to jest i jak to działa. Najprawdopodobniej jest to jakiś medyczny płyn leczniczy, ale prawdopodobnie jest już przeterminowany.
Pokój medyka: gabinet urzędującego medyka, pełno w nim różnych przedmiotów osobistych oraz kart pacjentów. W pokoju mieści się szafka na dokumenty, szafa na ubrania, łóżko, stoliczek i parę gratów nieznanego przeznaczenia.
I tak jak na reszcie statku i tutaj panuje bałagan.
//opis zostanie rozwinięty w trakcie gry//
Offline
Dara'vesseZwykły obywatel
Weszła do pomieszczenia rozglądając się niepewnie. Maszyneria wyglądała jakby znajomo jednak inaczej niż ta jej znana. Dalej łóżka dla pacjentów... Wszystko przykryte jakże higieniczną warstewką kurzu. Ohydztwo... tu nie mógł nikt mieszkać... jak ten kolos sam latał... może używają jakiejś mniejszej części statku... Podprowadziła mężczyznę pod pierwszą lepszą kozetkę i posadziła delikatnie popychając.
- Poczekaj obejrzę te wszystkie cuda... i zobaczę czy zrozumiem cokolwiek.
Łóżka ją nie interesowały najpierw podeszła do maszyn. Zaczęła szukać ekranów przełączników czegoś co znała by chociażby z widzenia. Nie wsadzi go przecież w nieznaną maszynerię od tak...
Offline